Strona główna arrow Medycyna Sądowa arrow Ciekawostki arrow Historia Krakowa pisana protokołami sekcyjnymi
Historia Krakowa pisana protokołami sekcyjnymi Drukuj Email
Spis treści
Historia Krakowa pisana protokołami sekcyjnymi
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5


Administracja niemiecka prowadziła werbunek, jak to eufemistycznie określano – do pracy w Niemczech.. Rzeczywistość była jednak inna – jak czytamy „w czasie branki na roboty do Niemiec denat usiłował uciec i w tym momencie został postrzelony przez posterunkowego”.


W miarę narastania terroru do Zakładu zaczynają trafiać zwłoki z hitlerowskich więzień, jak te skierowane z więzienia przy ul. Montelupich jako zgon naturalny. Sekcja wykazała postrzał z broni palnej, a obducent w łacińskim rozpoznaniu użył słowa executio.


1 czerwca 1942 roku rozpoczęto akcję wysiedlania ludności żydowskiej z Getta do obozów koncentracyjnych. Na sekcję trafiają zarówno osoby zmarłe – jako opisano - „w transporcie wysiedleńczym z dzielnicy żydowskiej”, jak i ci którzy zostali w czasie brutalnej akcji zamordowani – „został zastrzelony w dzielnicy żydowskiej w dniu 1.VI 1942”.


W tym szalejącym terrorze znajdujemy protokoły o zaskakującym wywiadzie, jak tej kobiety, Elsy Jaksh, która jak czytamy, „otruła się razem ze swym towarzyszem Baumem, denatka była Niemką a jej towarzysz Żydem”. Więcej było wspólnych samobójstw żołnierzy niemieckich i Polek.


O wojennej codzienności przypomina wywiad odnotowany przy sekcji 46-letniego nauczyciela „pracował jako karmiciel wszy w Instytucie Wytwarzania Szczepionek”.


Sporadycznie pojawiają się sekcje zwłok osób zabitych w akcjach zbrojnego podziemia, jak tego policjanta, który po postrzale w ramię przebywał w szpitalu i jak odnotowano - „w nocy został przez okno zastrzelony przez nieznanych sprawców”.


Zamachów na zbrodniarzy hitlerowskich było więcej. Tu widzimy protokół sekcji niejakiego Orłowskiego, urzędnika niemieckiej Policji kryminalnej, zabitego przez polskie podziemie.


Ta śmierć wywołała jednak nową falę terroru w miesiąc później do zakładu trafiły zwłoki 10 mężczyzn, powieszonych w czasie publicznej egzekucji w Woli Duchackiej, w miejscu gdzie został zabity Orłowski.


Wywiady niektórych protokołów są pisane tak otwarcie, że mogłyby być podstawą listów gończych za zbrodniarzami hitlerowskimi, jak ten „denat został zastrzelony przez urzędnika Policji Śledczej Maksa Millera”.


W niektórych protokołach widnieją zapisy z dochodzenia prowadzonego przez lekarzy Zakładu. W lipcu 1940 roku odkryto przypadkowo grób zawierający 13 zwłok męskich ze śladami postrzałów. Jak ustalono i odnotowano w protokole, były to ofiary jednej z pierwszych po wkroczeniu Niemców egzekucji, z 10 września 1939 roku.


Od 1942 roku, większość zwłok sekcjonowanych w Zakładzie stanowią osoby zabite w krakowskich obozach koncentracyjnych w Płaszowie i Prokocimiu, w więzieniu św. Michała, w siedzibie Gestapo przy ul. Pomorskiej. Do dziś w Zakładzie przechowywane są pociski wydobyte w czasie wykonanych wtedy sekcji.


Zwłoki zaczynają docierać masowo, anonimowo, po kilkanaście dziennie, Zakład przestaje wykonywać pełne sekcje, poprzestając na oględzinach zewnętrznych.


W sekcjach zwłok kierowanych z obozów, oprócz postrzałów w protokołach często spotykane jest rozpoznanie „mors ex inanitione” – śmierć z wyniszczenia.



 
następny artykuł »

Ankieta

Nowy wygląd strony jest:
 

Kto jest online

Odwiedza nas 29 gości