|
Strona 2 z 5  Tragicznym następstwem zakończonej niedawno wojny, były wypadki z niewypałami, którym ulegały najczęściej dzieci. W dramatycznym opisie czytamy: „Jak podaje ojciec, znalazł denat podobno pasąc krowy w polu, granat ręczny. Denat i jego współtowarzysze sądząc, że jest to ołów wrzucili granat do ogniska, po czem nastąpił wybuch, raniąc Jakóbka i jednego z jego towarzyszy”.  Niepokoje trwały także w bezpośrednim pobliżu Krakowa, nieopodal trwało Pierwsze Powstanie Śląskie, ranni uciekinierzy umierali w krakowskich szpitalach, jak ten – „został postrzelony biorąc udział w powstaniu na Śląsku Górnym”.  Pierwsze lata po odzyskaniu niepodległości, nie przyniosły krakowianom poprawy sytuacji ekonomicznej. Prowadziło to niejednokrotnie do rozruchów, z których najpoważniejsze miały miejsce 6 listopada 1923 roku. W czasie starć z wojskiem zginęło wówczas 18 osób, wszystkie sekcjonowane były w Zakładzie Medycyny Sądowej, powyżej wywiady z trzech protokołów „zabity w czasie rozruchów”, „zastrzelony z karabinu maszynowego, ofiara zajść z 6 XI”. W walkach zginęło także 14 żołnierzy, ale ich ciała nie trafiły do naszego Zakładu.  O początkach krakowskiego lotnictwa przypomina protokół sekcji pilota, który jak czytamy „spadł z aeroplanem Aerolloydu w czasie jazdy próbnej”. Przedsiębiorstwo lotnicze Aerolloyd, zapewniało pierwsze cywilne połączenie z Warszawą.  Z drugiej strony, o trwającym kryzysie przypominają takie wywiady jak ten - „nie mogąc znaleźć pracy z powodu panującego kryzysu odebrał sobie życie wypijając kwas octowy”.  Kryzys doprowadził do kolejnych wielkich rozruchów 23 marca 1936 roku, kiedy w walkach ulicznych zginęło osiem osób. Pomnik postawiony w 50 rocznicę tamtych wydarzeń, jest obecnie miejscem obchodów pierwszomajowych. Uwagę zwraca notatka zapisana na protokole jednej z ofiar (najniższy skan), informująca że denat w poprzednich wielkich rozruchach w 1923 roku, zabił oficera WP, rotmistrza Bochenka.  Jakimś wyrazem stabilizacji, pomimo tragicznego skutku, są protokoły sekcji trzech młodych lekarzy, którzy w kwietniu 1939 roku zginęli, w czasie przeprowadzania eksperymentu naukowego w Katedrze Fizjologii, w wybuchu komory przeznaczonej do badania wpływu ciśnienia powietrza na ciało ludzkie. Komora ta znajduje się obecnie w Muzeum Lotnictwa.  Stabilizacja nie trwała długo, już 2 września tego samego roku znajdujemy protokoły ofiar nalotów niemieckich. 6 września Niemcy wkroczyli do Krakowa, a Zakład wstrzymał działalność.  Po wprowadzeniu administracji niemieckiej, pierwsze sekcje zwłok pochodzą z początku października, pojawia się wywiad „postrzelony przez żołnierzy niemieckich”. Podobne wywiady zdarzają się coraz częściej.  Znajdujemy także szczegółowe opisy zdarzenia - „zauważył zbliżający się oddział Gestapo, a ponieważ przed jakimś czasem uciekł z niewoli, przeto na ich widok począł uciekać i wtedy został postrzelony”.
|